Some Girl(s)

Bohaterem jest Mężczyzna, który spotyka się kolejno z czterema byłymi dziewczynami, które w przeszłości skrzywdził - okłamał, zdradzał albo porzucił. Przed swoim rychłym ślubem chce wyjaśnić, przeprosić, wyczyścić emocjonalne konto. Neil LaBute jak zwykle nie zawodzi, mamy w jego sztuce pełnokrwistych bohaterów, soczysty, zróżnicowany język, który dopełnia i charakteryzuje postacie, przemyślaną konstrukcję całości, a przede wszystkim narysowane wyrazistą kreską sytuacje emocjonalne, które wraz z upływem akcji odkrywają swoje ukryte poziomy. Znakomity materiał dla czterech aktorek w różnym wieku - psychologicznie ciekawe kobiece portrety.

Spektakl [...] to dowcip i elegancja. Dialogi są bardzo często zabawne, szczególnie dobre, gdy oddają szarpany rytm rozmowy, a potem zawstydzenie i zakłopotanie. Urywane zdania doskonale pokazują konflikt dwojga ludzi, którzy kiedyś byli sobie bardzo bliscy, a teraz nagle walczą ze sobą, opowiadając po prostu swoje wersje tej samej historii. Ta sztuka to mistrzostwo w dziedzinie komedii ostrej jak brzytwa i gwarancja świetnego wieczoru. Rozbawi kobiety, a mężczyzn wprowadzi w zakłopotanie

fragment recenzji z "Teatromana"

 

Reżyseria: Wojciech Stefaniak

Scenografia: Ewa Machnio

Kostiumy: Sabina Bicz-Szurmiej

Muzyka: Piort Skodowski

Organizacja produkcji: Zbigniew Kozłowski

Premiera: październik 2008

Spektakl trwa 100 minut bez przerwy



Najbliższe spektakle

Poleć znajomemu